18.02.2018

TRIKI, KTÓRE POMAGAJĄ ZACHOWAĆ CZYSTOŚĆ W MAKIJAŻU

 Właściwie są to zasady, do których zaczęłam się stosować po wielu początkowo popełnianych przeze mnie błędach. Kilka cennych rad otrzymałam również od bardziej doświadczonych osób. A, że wypróbowałam i się sprawdziły, to posyłam dalej w świat.


1. ODSTĘP POMIĘDZY BRWIAMI, A GRANICĄ BLENDOWANIA CIENI
Do tego akurat doszłam sama, ale wiele osób podziela moje zdanie. Przestrzeń pod brwiami powinna być czysta - szczególnie przy makijażu typu smokey. Najlepiej to miejsce wyczyścić korektorem i pokryć pudrem w odcieniu skóry, albo beżowym cieniem. Jestem jak najbardziej świadoma tego, że każda budowa oka może sobie pozwolić na coś innego i u niektórych podjechanie cieniem aż pod brew nie będzie tragedią, ale u większości wygląda to bardzo źle.

2. WYRÓWNANY KOLORYT CERY Wcale nie musi to oznaczać full tapety. Raczej jestem zwolenniczką używania palet kolorowych korektorów na konkretne przebarwienia skóry. Lepsze takie rozwiązanie, niż wiele warstw mocno kryjącego podkładu. Pamiętajcie, że im cieńsze warstwy, tym lepiej produkty trzymają się buzi.

ZIELONY - maskuje zaczerwienienia i naczynka
FIOLETOWY - na ciemne plamy i przebarwienia wpadające w żółty kolor
RÓŻOWY - dla szarej skóry, idealny wybór na kaca, ładnie rozświetla cerę i niweluje oznaki zmęczenia
ŻÓŁTY - na fioletowe cienie pod oczami
POMARAŃCZ - rzadziej trafia się w paletach korektorów, ale jest fajny do zakrywania niebieskich żyłek

A jeśli macie problem z zapamiętaniem, co jest do czego, polecam zerknąć po prostu na takie koło. Tutaj szukacie koloru, który chcecie zneutralizować i na przeciwko niego znajduje się odpowiedź.
3. UWAGA NA OSYPYWANIE SIĘ CIENITo akurat przytrafia się dość często, szczególnie podczas testowania nowych palet. Jeśli nie chcemy mieć kolorowej chmurki pod okiem, mamy kilka sposobów, aby tego uniknąć:
- malujemy twarz po wykonaniu makijażu oka,
- bawimy się w córkę piekarza i nakładamy dużo pudru pod oczy, a po skończeniu zabawy z cieniami zmiatamy jego nadmiar,
- pilnujemy się z ilością produktu, który nabieramy na pędzel,
- można też naklejać plasterki/płatki pod oczy, ale to jakoś najmniej polecam.

Jak już przy cieniach jesteśmy... Blenduj.

4. BRONZER Z UMIAREMTeż lubię efekt ładnie wykonturowanej twarzy. Wygląda to jednak dobrze tylko, jeśli odcień jest odpowiedni do typu urody i miejsce aplikacji też nie jest przypadkowe. O ile ciepłym bronzerem możemy delikatnie omiatać całą twarz, chłodny nakładamy tylko w miejsca, gdzie naturalnie pada cień, np. pod kości policzkowe, czubek nosa i żuchwę. W innym przypadku łatwo nawet o szare plamy na twarzy.

5. ZADBANA SKÓRATwarz, jakby to nie zabrzmiało jest trochę jak płótno. Makijaż będzie wyglądał dużo lepiej, jeśli nie będzie nakładany na suche skórki. Wystarczy odpowiednio oczyszczać buzię, raz na kilka dni zrobić peeling i systematycznie nawilżać.

Może napisać trochę o pielęgnacji, która fajnie sprawdza się pod makijaż? Dajcie znać, czy chcecie. 

5 komentarzy:

  1. Cenne uwagi, świetny blog <3

    http://heresiggy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Świetny post :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za odwiedziny u mnie, przez to mogłam do Ciebie trafić! Bardzo chętnie poznam odpowiedź na zadane pytanie, więc tak, jak najbardziej chcemy :)

    Pozdrawiam
    Sara's City
    P.S.: Blenduj... O tak, zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. totalnie zgadzam się z numerem 1, nienawidzę cieni aż pod same brwi, kojarzy mi się z tandetą :P

    http://dalenadaily.com

    OdpowiedzUsuń